
Astaksantyna – niezwykły czerwony pigment. Co warto o nim wiedzieć?
Życie z Oriflame to nie tylko promocje, katalogi, ulotki, zamówienia i kontakty z ludźmi.
To również możliwość poznawania i korzystania z ciekawych produktów. I to nie tylko kosmetycznych.
Przez ponad 34 lata naszej współpracy z Oriflame poznaliśmy wiele takich produktów. Niektóre pojawiały się na krótko, inne zostały z nami na długie lata.
Dzisiaj chcielibyśmy opowiedzieć o jednym z tych, które szczególnie nas zainteresowało.
O astaksantynie.
Astaksantyna. Znasz tę nazwę?
Przyznajemy, że kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy słowo „astaksantyna”, mieliśmy razem problemy z jego zapamiętaniem. A z wymówieniem chyba jeszcze większy. 🤣
Ale warto zapamiętać tę nazwę.
Astaksantyna jest naturalnym barwnikiem należącym do grupy karotenoidów. To właśnie ona odpowiada za charakterystyczne różowe i czerwone odcienie wielu organizmów morskich, między innymi łososi, krewetek czy kryla.
Jej historia zaczyna się jednak od czegoś znacznie mniejszego.
Od mikroskopijnych glonów.
Niezwykła historia zielonych glonów, które stają się czerwone
Wyobraź sobie niewielki, jednokomórkowy organizm żyjący w wodzie.
W sprzyjających warunkach jest zielony. Ma dostęp do wody, światła i substancji odżywczych. Rośnie i rozwija się.
Ale co się dzieje, kiedy warunki zaczynają się pogarszać?
Kiedy pojawia się silne promieniowanie słoneczne, niedobór składników odżywczych lub inne czynniki stresowe?
Wtedy zaczyna się coś naprawdę niezwykłego.
Glon Haematococcus pluvialis uruchamia naturalne mechanizmy ochronne i zaczyna gromadzić astaksantynę.
W miarę zwiększania się ilości tego barwnika zmienia kolor z zielonego na intensywnie czerwony.
Astaksantyna pomaga chronić jego komórki przed skutkami niekorzystnych warunków środowiskowych.
Można powiedzieć, że natura wyposażyła ten niewielki organizm w niezwykle interesujący mechanizm przetrwania.
I właśnie to zjawisko zainteresowało naukowców.
Od szwedzkiego archipelagu do laboratoriów
W filmie przygotowanym przez Oriflame przedstawiono historię badań prowadzonych przez naukowców związanych z Uniwersytetem w Uppsali.
Już pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku zainteresowali się oni astaksantyną występującą w glonach Haematococcus pluvialis.
Jednym z badaczy wspomnianych w filmie jest Åke Lignell.
Obserwacja naturalnych mechanizmów ochronnych glonów stała się inspiracją do dalszych badań nad właściwościami astaksantyny.
Z czasem zainteresowano się również jej potencjalnym wpływem na organizm człowieka.
I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego zagadnienia.
Skoro astaksantyna pomaga glonom radzić sobie ze stresem środowiskowym, to czy może również odgrywać korzystną rolę w naszym organizmie?
Naukowcy postanowili to sprawdzić.
Astaksantyna – zobacz, jak odkrywano jej właściwości
Jeśli chcesz lepiej poznać astaksantynę, zapraszam Cię do obejrzenia filmu przygotowanego przez Oriflame.
Poznasz w nim historię badań szwedzkich naukowców, dowiesz się, dlaczego niektóre mikroskopijne glony zmieniają kolor z zielonego na czerwony, i zobaczysz ciekawą animację przedstawiającą oddziaływanie astaksantyny z błoną komórkową.
Film powstał kilka lat temu, kiedy obecna marka Wellosophy funkcjonowała jeszcze pod nazwą Wellness by Oriflame. Przedstawia również zestaw WellnessPack, ale nas interesuje przede wszystkim sama astaksantyna.
Obejrzyj film – astaksantyna naprawdę ma ciekawą historię!
Dlaczego naukowcy interesują się astaksantyną?
Astaksantyna wykazuje właściwości przeciwutleniające.
Aby zrozumieć, dlaczego jest to interesujące, trzeba wspomnieć o wolnych rodnikach.
W naszym organizmie nieustannie zachodzą procesy chemiczne, podczas których powstają reaktywne formy tlenu. Są one naturalną częścią funkcjonowania organizmu i pełnią również potrzebne funkcje.
Problem pojawia się wtedy, gdy zaburzona zostaje równowaga między ich powstawaniem a możliwościami obronnymi organizmu.
Mówimy wówczas o stresie oksydacyjnym.
Długotrwały stres oksydacyjny może uczestniczyć w procesach uszkadzania komórek i tkanek. Jest też badany w kontekście starzenia się organizmu i rozwoju różnych chorób.
Przeciwutleniacze pomagają regulować procesy związane z utlenianiem.
Astaksantyna jest jednym ze związków, które przyciągają uwagę badaczy właśnie ze względu na swoje właściwości przeciwutleniające i potencjalne działanie przeciwzapalne.
Co wyróżnia cząsteczkę astaksantyny?
Astaksantyna ma interesującą budowę chemiczną, dzięki której może oddziaływać z błonami komórkowymi.
W filmie Oriflame przedstawiono to za pomocą animacji.
Widać na niej cząsteczki astaksantyny rozmieszczone w błonie komórkowej.
Jest to obrazowe przedstawienie jednego z mechanizmów, którymi naukowcy tłumaczą właściwości przeciwutleniające tego związku.
W badaniach laboratoryjnych astaksantyna wykazuje wysoką aktywność przeciwutleniającą.
Co mówią badania naukowe?
Astaksantyna jest badana od wielu lat. Naukowcy interesują się jej możliwym wpływem na skórę, wzrok, układ krążenia, procesy zapalne i funkcjonowanie organizmu podczas wysiłku fizycznego.
Wyniki części badań są obiecujące.
Skóra – piękno również od wewnątrz?
To jeden z najlepiej zbadanych kierunków zastosowania astaksantyny.
W przeglądzie badań klinicznych z 2021 roku wykazano, że przyjmowanie astaksantyny może korzystnie wpływać na nawilżenie i elastyczność skóry.
Jest to szczególnie interesujące w kontekście pielęgnacji skóry.
Zwykle myślimy o kremach, serum i maseczkach. Tymczasem wygląd skóry zależy również od sposobu odżywiania, nawodnienia, snu, ochrony przeciwsłonecznej i ogólnego stanu zdrowia.
Astaksantyna może być ciekawym elementem badań nad pielęgnacją od wewnątrz.
Stany zapalne i stres oksydacyjny
W przeglądzie badań opublikowanym w 2026 roku przeanalizowano 15 badań klinicznych z udziałem ludzi.
Zaobserwowano w nich między innymi korzystne zmiany niektórych wskaźników stresu oksydacyjnego i procesów zapalnych.
To interesujący kierunek, ponieważ przewlekłe procesy zapalne odgrywają rolę w wielu problemach zdrowotnych.
Oczy, mózg i układ krążenia
To kolejne obszary zainteresowania naukowców.
Prowadzone są badania nad możliwym wpływem astaksantyny na zmęczenie oczu, funkcje poznawcze oraz wybrane parametry związane z układem sercowo-naczyniowym.
A co z wydłużaniem życia?
To chyba najbardziej fascynujący temat.
W badaniach laboratoryjnych i doświadczeniach na organizmach modelowych naukowcy sprawdzają, czy astaksantyna może wpływać na procesy związane ze starzeniem się komórek.
Niektóre wyniki budzą zainteresowanie.

Astaksantyna i borówka czarna – ciekawe połączenie
W Oriflame astaksantyna dostępna jest w linii Wellosophy.
Jedna kapsułka produktu zawiera:
- 3 mg astaksantyny pochodzącej z alg Haematococcus pluvialis,
- 50 mg ekstraktu z owoców borówki czarnej,
- 12 mg witaminy C,
- 1,8 mg witaminy E.
To połączenie kilku składników, które warto bliżej poznać.
Witaminy C i E pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Jest to ich dobrze udokumentowana funkcja w organizmie.
Ale nas szczególnie zainteresował również dodatek borówki czarnej.
Co kryje w sobie borówka czarna?
Borówka czarna, nazywana u nas po prostu czarną jagodą, to owoc dobrze znany z polskich lasów.
Pamiętamy, że dawniej mówiło się o jagodach przede wszystkim w kontekście problemów jelitowych. Suszone owoce były wykorzystywane w tradycyjnym ziołolecznictwie.
Dzisiaj wiemy, że borówki zawierają również wiele interesujących związków roślinnych, w tym antocyjany.
To właśnie antocyjany odpowiadają za ciemnoniebieską i fioletową barwę owoców.
Związki te są badane między innymi pod kątem właściwości przeciwutleniających i wpływu na funkcjonowanie naczyń krwionośnych.
Warto też pamiętać, że 50 mg ekstraktu w kapsułce to nie to samo co porcja świeżych jagód. Nie należy automatycznie utożsamiać działania suplementu z działaniem całych owoców.
Dla nas to jednak ciekawe połączenie składników pochodzenia naturalnego.
Ile astaksantyny można przyjmować?
W starszych materiałach można znaleźć bardzo różne propozycje dawkowania astaksantyny, zależne od tego, czy ktoś chce poprawić wygląd skóry, zadbać o oczy, czy wspierać organizm podczas wysiłku.
Nie istnieje jedna, naukowo potwierdzona dawka astaksantyny przeznaczona do leczenia poszczególnych chorób.
W badaniach klinicznych stosowano różne ilości, często od kilku do kilkunastu miligramów dziennie, ale dawki badawczej nie należy automatycznie traktować jako zalecenia dla wszystkich.
Liczne korzyści z stosowania astaksantyny, w połączeniu z brakiem efektów ubocznych, sprawia że jest ona istotnym elementem odpowiedzialnego programu żywieniowego i jednocześnie zdrowotnego.
Nasze doświadczenia z astaksantyną
A teraz coś bardziej osobistego.
My stosujemy astaksantynę od wielu lat.
To jeden z produktów, do których regularnie wracamy. Bywały okresy, kiedy przyjmowaliśmy 3 mg dziennie, a czasami sięgaliśmy po większe ilości, nawet 18 mg.
Szczególnie interesowała nas w okresie zimowym i na przedwiośniu, kiedy zwykle więcej uwagi poświęcamy odporności, odżywianiu i ogólnej kondycji organizmu.
Mamy z jej stosowaniem dobre osobiste doświadczenia.
Zdarzało nam się również zauważyć ustępowanie bólu głowy po przyjęciu astaksantyny. Nie wiemy jednak, czy był to rzeczywiście efekt jej działania, czy zwykła zbieżność w czasie. Nie ma podstaw, aby polecać ją jako środek przeciwbólowy, ale u nas działa.
Dzisiaj, patrząc na nasze doświadczenia i nowsze badania, podchodzimy do tego tematu z zainteresowaniem, ale też z większą uwagą.
Bo im więcej człowiek czyta o zdrowiu, tym bardziej przekonuje się, że nasz organizm jest niezwykle skomplikowany.
I nie wszystko da się sprowadzić do jednej kapsułki.
Gdzie znaleźć astaksantynę w Oriflame?
Jeżeli zainteresował Cię ten produkt, możesz kupić właśnie w Oriflame, klikając na poniższy obrazek.
Nie podaję tutaj ceny, ponieważ promocje i warunki zakupu mogą zmieniać się w kolejnych kampaniach.
Na zakończenie
Astaksantyna jest dla nas przykładem tego, jak wiele ciekawych substancji można znaleźć w przyrodzie.
Niewielki organizm żyjący w wodzie wytwarza czerwony pigment, który później nadaje kolor łososiom i krewetkom. A naukowcy odkrywają, że ta sama substancja może mieć interesujące właściwości biologiczne.
Czy znamy już wszystkie jej możliwości?
Z pewnością nie.
Czy warto się nią interesować?
Naszym zdaniem tak.
Nie dlatego, że jest cudownym środkiem na wszystkie choroby, ale dlatego, że poznawanie takich substancji pomaga nam lepiej rozumieć naturę, odżywianie i funkcjonowanie własnego organizmu.
A dla nas to również część Życia z Oriflame.
Bo Oriflame to nie tylko kosmetyki, katalogi i promocje.
To także wiedza, doświadczenia i odkrywanie nowych rzeczy.
Krysia i Marek

