
Nikt nie lubi zmian
No, może nie do końca. Lubimy je, kiedy zapowiadają coś lepszego. Wyższe zarobki, nowy samochód, piękniejszy dom, ciekawą podróż…
Ale kiedy zmiana oznacza, że trzeba porzucić stare przyzwyczajenia, nauczyć się czegoś nowego albo zacząć działać inaczej, entuzjazm jakoś szybko znika. 😊
Pojawiają się obawy, niepewność, a czasami nawet złość.
Tylko że…
Zmiany są nieuniknione.
Całe nasze życie jest przecież jedną wielką zmianą.
Rodzimy się, rośniemy, dojrzewamy, zdobywamy doświadczenia, mądrzejemy…
Przynajmniej niektórzy. I przynajmniej czasami. 🤣
Zmienia się świat wokół nas. Zmieniają się ludzie. Zmieniamy się my sami.
Dlaczego więc tak trudno nam zaakceptować zmiany w czymś, do czego przywykliśmy?
Oriflame, którego już nie ma
Kiedy w 1992 roku rozpoczynaliśmy naszą przygodę z Oriflame, firma wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj.
I nie chodzi tylko o kosmetyki.
Zmieniało się właściwie wszystko.
Pamiętamy czasy, kiedy katalog ukazywał się raz w roku. Później raz na kwartał, aż w końcu doszliśmy do katalogów trzytygodniowych.
Pamiętamy również czasy, kiedy promocje były czymś wyjątkowym.
Na początku właściwie ich nie było. Później pojawiały się okazjonalnie, głównie z okazji Bożego Narodzenia czy Wielkanocy.
A potem?
Potem katalogi zaczęły robić się coraz bardziej czerwone. 😊
Promocja tu, promocja tam, promocja na kolejnej stronie…
W końcu doszło do tego, że wielu klientów właściwie przestało zwracać uwagę na produkty w cenach regularnych.
Kupowali przede wszystkim to, co było w promocji.
Zmieniały się plany marketingowe, tabele punktowe, rabaty, zasady wynagradzania.
Zmieniały się zarządy, dyrektorzy zarządzający i sposoby prowadzenia firmy.
Ile tych zmian przeżyliśmy przez 34 lata?
Nie policzymy.
A jednak nadal jesteśmy w Oriflame.
Od rodzinnej atmosfery do korporacji
Jest jeszcze jedna zmiana, którą szczególnie odczuwamy.
Kiedyś Oriflame było dla nas firmą o bardzo rodzinnej atmosferze.
Relacje międzyludzkie, spotkania, wspólne wyjazdy, bezpośrednie kontakty z przedstawicielami firmy – wszystko to tworzyło szczególny klimat.
Dzisiaj postrzegamy Oriflame bardziej jako korporację.
Więcej jest wskaźników, analiz, wyników i decyzji podejmowanych z perspektywy całego międzynarodowego biznesu.
Czy to źle?
Nie potrafimy odpowiedzieć jednoznacznie.
Firma musi przecież funkcjonować w zmieniającym się świecie. Musi zarabiać, konkurować i dostosowywać się do nowych warunków.
Ale czasami tęsknimy za tamtą atmosferą.
I chyba mamy do tego prawo.
Można rozumieć potrzebę zmian, a jednocześnie żałować czegoś, co wraz z nimi odchodzi.
A teraz kolejna rewolucja
Ostatnie zmiany w Oriflame są naprawdę duże.
Dotyczą przede wszystkim sposobu prezentowania produktów i ofert promocyjnych.
Tradycyjny katalog, do którego przyzwyczailiśmy się przez lata, zastępuje nowy Magazyn.
Według zapowiedzianych zasad:
- Magazyn obowiązuje przez sześć tygodni, a docelowo ma obejmować cały kwartał.
- Przedstawia bardziej ograniczoną ofertę produktów.
- Promocje przenoszą się przede wszystkim do internetu, aplikacji oraz bieżących wiadomości kierowanych do Klubowiczów.
Dla osób przyzwyczajonych do przeglądania katalogu co trzy tygodnie jest to naprawdę duża zmiana.
I rozumiemy, że nie wszystkim się podoba.
Nam również potrzeba czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego sposobu działania.
Ale zamiast zastanawiać się wyłącznie nad tym, co tracimy, spróbujmy poszukać również korzyści.
Czy można znaleźć w tym coś dobrego?
Przyznamy, że nie jest to takie łatwe. 😊
Ale spróbujmy.
Pierwsza sprawa – dostępność produktów.
Przygotowanie tradycyjnego katalogu rozpoczynało się z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Promocje planowano często na około pół roku przed ich rozpoczęciem.
A przez pół roku może wydarzyć się bardzo wiele.
Producent może mieć problemy z dostawą komponentów. Może wystąpić awaria, opóźnienie transportu albo konieczność odrzucenia partii produktów ze względu na jakość.
I nagle okazuje się, że produkt zaplanowany do promocji jest niedostępny.
Przy ofertach przygotowywanych i ogłaszanych na bieżąco firma ma większą możliwość uwzględnienia aktualnych stanów magazynowych.
Czy to oznacza koniec braków?
Oczywiście, że nie.
Ale daje nadzieję na ich ograniczenie.
Druga sprawa – mniej ciągłego wymieniania katalogów.
Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, że co trzy tygodnie pojawiał się nowy katalog.
Trzeba było go pokazać klientom, przekazać znajomym, przypomnieć o kończących się ofertach.
Teraz Magazyn będzie obowiązywał znacznie dłużej.
To może ułatwić pracę osobom, które nadal lubią tradycyjną formę prezentowania produktów.
Oczywiście pod warunkiem, że nauczymy się jednocześnie korzystać z bieżących ofert internetowych.
I tutaj dochodzimy do kolejnego problemu.
Gdzie teraz szukać promocji?
Przez wiele lat sprawa była prosta.
Otwieraliśmy katalog i wiedzieliśmy, co jest w promocji.
Teraz trzeba trochę zmienić przyzwyczajenia.
Aktualnych ofert można szukać w kilku miejscach:
1. Aplikacja i strona Oriflame
To podstawowe miejsca, w których można sprawdzać bieżące promocje, ceny i dostępność produktów.
2. Wiadomości SMS i e-mail
Warto zwracać uwagę na przesyłane informacje o aktualnych ofertach i akcjach specjalnych.
3. Nasza grupa na Facebooku
Zapraszamy do grupy:

Publikowane są tam aktualne oferty, promocje i ważne informacje dotyczące Oriflame.
Aby dołączyć, wystarczy poprosić o przyjęcie do grupy i podać swój numer członkowski zgodnie z zasadami grupy.
4. Nasza strona internetowa

Tutaj również znajdziesz informacje, porady i materiały związane z Oriflame.
Nie trzeba od razu znać wszystkich internetowych narzędzi.
Wystarczy zacząć od jednego.
Potem kolejnego.
I powoli oswoić nową rzeczywistość.
A może po prostu zachowajmy spokój?
Pamiętamy wiele zmian w Oriflame, które na początku wywoływały ogromne emocje.
Jedni byli zachwyceni.
Inni przekonywali, że teraz to już na pewno koniec.
A później przychodziła codzienność.
Uczyliśmy się nowych zasad, zmienialiśmy sposób pracy i działaliśmy dalej.
Czasami firma również wprowadzała kolejne poprawki, bo nie wszystko sprawdzało się tak, jak zakładano.
Dlatego dzisiaj nie chcemy ani zachwycać się każdą nowością, ani z góry jej przekreślać.
Dajmy sobie czas.
Sprawdzajmy, co działa, a co nie.
Uczmy się nowych rozwiązań.
I nie bójmy się mówić, jeśli coś naszym zdaniem wymaga poprawy.
Bo akceptacja zmiany nie oznacza rezygnacji z własnego zdania.
Nawet nasz ogród ciągle się zmienia

Krysia mogłaby o tym opowiadać godzinami. 😊
Wiosną ogród budzi się do życia.
Latem zachwyca kolorami, zapachami i zielenią.
Jesienią powoli przygotowuje się do odpoczynku.
A zimą wygląda tak, jakby wszystko się skończyło.
Ale przecież wiemy, że tak nie jest.
Pod powierzchnią ziemi nadal toczy się życie.
Przyroda przygotowuje się do kolejnego etapu.
Nie próbuje zatrzymać lata na zawsze.
Każda pora roku ma swoje zadanie.
Może właśnie dlatego tak dobrze odpoczywamy w ogrodzie. Natura nieustannie przypomina nam, że zmiana nie zawsze oznacza koniec czegoś dobrego.
Czasami jest po prostu początkiem czegoś innego.
Choć, przyznajmy, nie każda jesienna ulewa musi nam się podobać. 😂
A co z nami?
Po 34 latach w Oriflame wiemy jedno.
Nie możemy oczekiwać, że świat zatrzyma się w miejscu tylko dlatego, że przyzwyczailiśmy się do określonego sposobu działania.
Ale nie musimy też bezkrytycznie przyjmować wszystkiego, co nowe.
Możemy obserwować, uczyć się, oceniać i podejmować własne decyzje.
I chyba właśnie tak chcemy podejść do obecnych zmian.
Bez paniki.
Bez przesadnego entuzjazmu.
Z ciekawością, ale i z rozsądkiem.
Bo najważniejsze nie jest to, żeby wszystko wokół nas pozostało takie samo.
Najważniejsze, żebyśmy wśród tych wszystkich zmian nie zgubili tego, co dla nas naprawdę ważne.
A dla nas od początku byli to ludzie, relacje, rozwój i wolność wyboru własnej drogi.
I mamy nadzieję, że to akurat nigdy się nie zmieni.
Krysia i Marek
